Zatrzymaj się. Odetchnij.
Zrób miejsce na marzenia, które są Twoje.
Nowy termin: weekend 27-29 marca 2026 r.
Zapraszam Cię na kobiecy weekend “Moc Marzeń” – z mapą marzeń w zupełnie innej odsłonie: mniej “ja, ja, ja”, więcej wartości, kontaktu z naturą, luzu i radości.
To będzie czas, w którym:
- zatrzymasz się,
- odetchniesz,
- popatrzysz na swoje życie z boku,
- i z odwagą nazwiesz to, za czym naprawdę tęsknisz –
w zgodzie z wartościami, sumieniem i Twoją duchowością, a nie tylko z tym, co krzyczy Instagram.
Czy to weekend jest dla Ciebie?
Może odnajdziesz się w którymś z tych zdań:
- Masz wrażenie, że dużo ogarniasz, ale pod spodem czujesz zmęczenie, lekki chaos i pytanie: „czy to na pewno moje życie?”.
- Domyślasz się, że nosisz w sobie więcej marzeń, niż dopuszczasz do głosu – ale brakuje Ci przestrzeni, odwagi albo wiary, że „wolno”.
- Masz już dość haseł typu:
„Nowy Rok, nowa ja”, „wymanifestuj sobie, co tylko chcesz”, „wszechświat czeka na Twoje zamówienia”. - Coraz bardziej tęsknisz za prawdą, sensem, dobrem, a coraz mniej za „sztuczną motywacją”.
- Marzysz, żeby choć na chwilę zniknąć z codzienności, pojechać w naturę na weekend dla kobiet, pobyć z kobietami „z podobnej bajki” i poczuć: „nie jestem z tym sama”.
Jeśli przy którymś punkcie kiwnęłaś głową –
jesteś w dobrym miejscu.
Mapa marzeń – inaczej niż na instagramie
Przez lata mapa marzeń była przedstawiana jako:
„Wyklej, co chcesz mieć,
uśmiechnij się do tablicy,
a wszechświat dowiezie”.
Dziś patrzę na to zupełnie inaczej.
Na tym weekendzie z mapą marzeń:
- nie będziemy robić z Boga kuriera od naszych zachcianek,
- nie będziemy wkręcać sobie, że „jak się postarasz, to możesz mieć wszystko”,
- nie będziemy dorzucać Ci winy, że jeśli coś nie wychodzi (zdrowie, relacja, finanse), to „źle manifestujesz”.
Zamiast tego:
- potraktujemy mapę marzeń jak narzędzie rozmowy z Bogiem i samą sobą
(jeśli z Bogiem Ci nie po drodze, możesz myśleć o tym jak o rozmowie z Życiem, Miłością, czymś większym od nas – bez presji, że “musisz” w coś wierzyć), - skupimy się mniej na tym „co chcę mieć”, a bardziej na tym „kim chcę się stawać” i „jakie dobro mogę współtworzyć”,
- będziemy szukać marzeń, które dokarmiają dobro, a nie tylko nasze ego,
- damy też przestrzeń na te bardzo ludzkie pragnienia – wymarzone wakacje, przytulne mieszkanie czy samochód – ale nie jak na liście życzeń do załatwienia „na już”, tylko w kontekście: po co mi to? co to wnosi do mojego życia i świata?
-
To nie jest weekend, na którym ktoś Ci powie, że marzenie o ładnym mieszkaniu czy wakacjach jest „nie dość duchowe”.
Bardziej chodzi o to, żeby to one nie rządziły Twoim sercem.Podczas tego weekendu uczymy się marzyć tak, żeby było miejsce i na bardzo ludzkie pragnienia, i na to, do czego zaprasza nas coś większego niż my same.
Zamiast pytać tylko: „Jak to zdobyć?”, będziemy wracać do pytań:
„Po co mi to?
Czy to karmi moje życie, odpoczynek, relacje, poczucie piękna, dobro, które mogę wnosić – czy raczej próbuję tym przykryć coś, co w środku domaga się zupełnie innej troski?”Bo są też rzeczy, które po prostu mają nas ucieszyć – jak ładna torebka, miękki koc czy dobra kawa wypita w ciszy. I to też jest w porządku.
Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy od kolejnych rzeczy oczekujemy, że załatwią za nas poczucie wartości, sens czy bliskość z drugim człowiekiem.Na koniec zostawimy otwarte drzwi na to, czego same jeszcze nie umiemy wymyślić – bo mapa ma być nie tylko planem, ale też zaproszeniem: „Boże, to są pragnienia, które widzę dziś. Jeśli masz dla mnie coś jeszcze – pokaż mi to po drodze”. Ja nieraz się przekonałam, że wspaniałe możliwości, pomysły przyszły do mnie nie z mojej głowy! Sama nigdy nie wpadłam na pewne pomysły. A przyniosły mi tyle satysfakcji i spełnienia!
Kobiecy, twórczy czas – którego w domu prawie się nie da zrobić
W domu rzadko kiedy masz kilka spokojnych godzin, żeby:
- przeglądać zdjęcia, magazyny, wycinać, układać, kleić,
- odłożyć telefon,
- pozwolić myślom pobłądzić,
- po prostu pobyć w twórczym flow.
Podczas weekendu „Moc Marzeń”:
- będziemy naprawdę tworzyć mapę marzeń – jako kolaż z gazet, zdjęć, słów, naklejek, kolorów,
- dostaniesz czas, żeby robić to powoli, w swoim tempie, z kubkiem herbaty, przy stole pełnym innych kobiet,
- zobaczysz, że gdy zaczniesz wycinać i układać, na kartce zaczną wychodzić rzeczy, do których na co dzień nie masz dostępu tylko siedząc w swojej głowie.
To nie jest tylko „warsztat rozwojowy”.
To jest fajny, kobiecy czas:
- dużo śmiechu,
- dużo rozmów,
- momenty ciszy, kiedy jej potrzebujesz,
- poczucie bycia wśród kobiet, które też szukają sensu i głębi.
To naprawdę jest weekend, który ładuje akumulatory.
Natura, ciało, oddech
Ten kobiecy wyjazd rozwojowy to nie tylko siedzenie przy stole.
Będzie też:
- natura i spacery w lesie, żeby przewietrzyć głowę i odetchnąć pełniej,
- możliwość skorzystania z sauny, jacuzzi, odpoczynku przy kominku,
- proste praktyki relaksacyjne dla ciała i oddechu, które pomagają wrócić do siebie, nie tylko do swoich myśli.
Bo żeby marzenia mogły do nas mówić,
cała my – głowa, ciało i serce – potrzebujemy choć na chwilę zwolnić.
Co będziemy robić?
Co zabierzesz ze sobą do domu?
Po tym weekendzie z mapą marzeń:
- odkryjesz i nazwiesz swoje pragnienia – nie tylko te „rozsądne”, ale też te głębsze, do których może dawno nie zaglądałaś,
- stworzysz swoją mapę marzeń – kompas na następne miesiące: nie jako listę zamówień do Wszechświata, ale jako obraz tego, w którą stronę chcesz iść z wartościami i sobą,
- poczujesz w ciele, że masz prawo odpocząć, prosić o wsparcie, wybierać to, co Ci naprawdę służy,
- wyjedziesz z konkretnymi, małymi krokami, które możesz zrobić po powrocie (bez presji „projektowania na nowo całego życia”),
- zabierzesz ze sobą doświadczenie kobiecej wspólnoty – świadomość, że są inne kobiety, które też czują „coś więcej”.
I jeszcze coś ważnego:
Twoja mapa marzeń będzie później miłym kompasem:
- będzie przypominać, co jest dla Ciebie ważne,
- będzie inspirować i motywować, gdy znów wkręcisz się w codzienność,
- będzie pomagać dbać o odpowiedni mental – taki, który nie kręci się tylko wokół „ja, moje, mój sukces”, ale widzi szerszą perspektywę dobra.
Jednocześnie ta mapa nie zamknie Boga w sztywnym planie.
Robiąc ją, robimy przestrzeń na Jego działanie – na to, czego same byśmy nie wymyśliły.
Tak jak u mnie:
- nie „manifestowałam” pracy z seniorami (którym prowadziłam relaksacje i warsztaty),
- nie wymyśliłam dla siebie serii szkoleń z aktywizacji zawodowej dla osób osadzonych,
a właśnie te współprace okazały się jednymi z najpiękniejszych, najbardziej sensownych doświadczeń w moim życiu zawodowym.
Mapa ma więc być bardziej:
„Boże, to są pragnienia, które widzę dziś.
Jeśli masz dla mnie coś jeszcze – pokaż mi to po drodze”
niż:
„To moje zamówienie, proszę zrealizować”.
Piątek - wejście w klimacik:
- Przyjazd, spokojne zakwaterowanie.
- Kawa, herbata, pierwsze rozmowy – tak, żebyś mogła się oswoić i poczuć bezpiecznie.
- Spacer po lesie, sauna lub jacuzzi – ciało też potrzebuje zimowania.
- Wieczorne spotkanie przy kominku – łagodne wejście w temat marzeń, bez „wyciskania wyników”.
Sobota - serce weekendu:
- Poranna praktyka dla ciała i oddechu.
- Czas na naturę, spacer, bycie ze sobą.
- Główne warsztaty z mapą marzeń – z ćwiczeniami, pytaniami, rozmową.
- Tworzenie mapy marzeń – twórczy czas z magazynami, wycinaniem, klejeniem, układaniem kolażu.
- Wieczór z kobiecą energią: rozmowy, śmiech, może trochę tańca, sauna, jacuzzi. Bez spiny, tak jak czujesz.
Niedziela - domknięcie i decyzja:
- Spotkanie podsumowujące – nazwanie tego, co się w Tobie poukładało.
- Uporządkowanie mapy marzeń i przekucie jej w kilka konkretnych kroków.
- Spacer na pożegnanie i powrót do domu – z poczuciem, że wracasz już trochę inna, bardziej „swoja”.
Miejsce, które samo robi “uuuf…”
Spotykamy się w Willi Pod Złotą Morwą w Świętej Katarzynie – cichym miejscu na skraju lasu, z sauną, jacuzzi, kominkiem i przestrzenią do bycia.
Śpimy w wygodnych, 2-osobowych pokojach z łazienkami (jest możliwość „jedynki” za dopłatą).
W cenie są m.in. dwa śniadania, a na obiadokolacje wybieramy się do pobliskiej restauracji (lokalne jedzenie, które już pokochałam).
Grupa jest kameralna: 6–8 kobiet – tak, żeby każda miała przestrzeń, a jednocześnie czuła się częścią wspierającej wspólnoty.
- -> Możliwość wspólnej podróży z i do Warszawy 🙂
Inwestycja – w Ciebie, nie tylko w weekend
Aktualna cena:
- 1800 zł – cena „early bird” (przy zapisie do 14.02.2026) oraz dla uczestniczek innych wyjazdów,
- 1920 zł – cena standardowa od 15.02.2026,
- dopłata do pokoju 1-osobowego: 300 zł.
Rezerwacja miejsca to wpłata zaliczki 600 zł (reszta w dwóch wygodnych ratach – przed wyjazdem i na miejscu).
Harmonogram wpłat:
1) Zaliczka 600 zł jest jednoznaczna z rezerwacją miejsca dla Ciebie
2) Na tydzień przed warsztatami: 800 zł (lub 920 zł w przypadku rezerwacji od 1 stycznia) płatna na konto
3) Reszta 400 zł (lub 700 zł w przypadku “jedynki) płatne na miejscu.
DANE DO PRZELEWU:
Icoach Izabela Krawczyk
62 1140 2004 0000 3102 7763 3568
W tytule wpisz: Warsztaty marzec
-> Po opłaceniu przelewu napisz do mnie maila lub wiadomość sms
Wystawiam faktury – napisz prośbę o fakturę, zanim zapłacisz
Czy to coś dla Ciebie?
Nie znam ani jednej kobiety, która żałowałaby, że przyjechała.
Znam za to kilka, które długo się wahały, a wyjeżdżały z myślą:
„To był najlepszy prezent, jaki mogłam sobie zrobić”.
Jeśli w środku czujesz lekkie „tak”, nawet jeśli głowa ma milion pytań – nie zostawaj z tym sama.
Możesz:
- od razu zarezerwować miejsce (wpłacając zaliczkę),
- albo napisać do mnie wiadomość / mail, jeśli potrzebujesz dopytać, uspokoić wątpliwości, sprawdzić, czy to dobry moment dla Ciebie.
Może to właśnie ten weekend będzie Twoim początkiem układania marzeń inaczej: z Bogiem, z dobrem, z większą łagodnością do siebie.
“Nie możesz wrócić i zmienić początku, ale możesz zacząć tu, gdzie jesteś, i zmienić zakończenie.”
— C.S. Lewis
– C.S. Lewis
Są takie wydarzenia w życiu, które zmieniają nas. Bezpowrotnie. I tak było podczas weekendu Moc Marzeń, którego organizatorką była Iza.
Ten czas wspominam jako coś magicznego – miejsce warsztatów, uczestniczki jak i same warsztaty sprawiły, że były to niezapomniane dla mnie chwile: rozmów, śmiechu, wzruszenia ale też wglądu w siebie, w swoje marzenia a raczej pragnienia duszy…
To był czas zrobienia gruntownych porządków w głowie. Jakże oczyszczający!
Moja Mapa Marzeń przypomina mi o tym każdego dnia.
Iza to profesjonalistka, zawsze świetnie przygotowana, ale także po prostu fajna babka, z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Taka, z którą chce się spędzać czas. I ja z nią pojadę wszędzie, jakiekolwiek warsztaty nie zorganizuje;)
To był mój kolejny wyjazd z Izą. Kameralna grupa i swobodna atmosfera sprawiają, że integracja przebiega z łatwością. Stretching, medytacje, warsztaty czy po prostu rozmowy przy posiłkach napełniają mocą kobiecej energii. Polecam serdecznie!
“Power. Magia nie do opisania”
“Dużo przydatnych informacji”
“Każdy na różnym poziomie <<wtajemniczenia>> znajdzie coś dla siebie”
“Lepiej być nie mogło”
“Było pięknie”
Najczęściej zadawane pytania, czyli co jeszcze mogłabyś chcieć wiedzieć…
Klinknij poniżej na pytanie, a rozwinie się odpowiedź.
Jeśli chciałabyś zapytać o coś innego, odezwij się do mnie 🙂 mailowo iza @ mockobiety.pl lub telefonicznie.
Czy mogę przyjechać sama? Nikogo nie znam…
Tak, większość kobiet przyjeżdża sama.
To jest absolutnie normalne i… bardzo w porządku.
Już od pierwszych chwil tak dbam o przestrzeń, żebyś poczuła się „u siebie”: krąg powitalny, proste ćwiczenia na oswojenie i przełamanie lodów, dużo ciepła i zero przymusu „gadania na zawołanie”.
Po kilku godzinach zwykle słyszę:
„Bałam się przyjechać sama, a czuję się, jakbym była z dawno niewidzianymi koleżankami”.
Przyjazd solo ma wiele korzyści! Możesz skupić się wyłącznie na sobie, swoich potrzebach, bez tej myśli z tyłu głowy, żeby zadbać o koleżankę, z którą przyjechałaś.
Możesz się otworzyć na nowe bez stresu, że ktoś Cię oceni, bo wykroczysz poza swoje schematy 😉
Co jeśli mam wrażenie, że nie mam żadnych marzeń?
To słyszę naprawdę często.
Zwykle to nie jest brak marzeń, tylko:
- zmęczenie,
- poczucie, że „nie wolno mi”,
- lęk przed rozczarowaniem,
- albo to, że od dawna jesteś bardziej „dla innych” niż dla siebie.
Nie będę Cię zmuszać do wymyślania spektakularnych wizji.
Pracujemy łagodnie:
- przez pytania,
- przez ciało,
- przez obrazy, wycinanki, skojarzenia.
Bardzo często marzenia zaczynają się delikatnie wyłaniać w trakcie procesu – nie musisz przyjeżdżać z gotową listą.
Jeśli trafiłaś na tę stronę, to już znak, że marzenia masz, może są tylko ciut przykopane. 😉 Łagodnie się do nich dostaniesz! Mało tego, zobaczysz, ile wewnętrznego paliwa i radości Ci dzadzą.
Czy to jest „wyjazd religijny”? Co jeśli wierzę inaczej / wcale?
Dla mnie osobiście Bóg jest ważnym punktem odniesienia i mówię o Nim wprost – jako o Źródle dobra, miłości, sensu.
To jednak nie są rekolekcje ani „wyjazd tylko dla super-pobożnych”.
Na warsztatach:
- nie „nawracamy”,
- nie sprawdzamy „poziomu wiary”,
- nie przekonujemy do swoich racji,
- nie traktujemy nikogo inaczej, tylko dlatego że wierzy / nie wierzy.
Zapraszam kobiety, które:
- są blisko Boga,
- są „w drodze”,
- szukają, wątpią,
- albo po prostu czują, że chcą głębi, sensu, wartości – nawet jeśli inaczej to nazywają.
Ważne jest dla mnie wzajemne poszanowanie – możesz zostać dokładnie tam, gdzie jesteś, z tym, w co wierzysz (lub nie).
Bóg jest dla mnie fundamentem i wartościami, przez które patrzę się na świat. Moim kompasem zachowania, działania. Nie zawsze tak było. Na wiele lat zniknął z mojego pola widzenia. Aż w końcu zapragnęłam na nowo, bez stereotypów i zakrzywień, nawiązać z Nim relację na nowo.
Dziś uważam, że ten fundament może przynieść samo dobro, niezależnie od tego, kto w co wierzy. Nie mam potrzeby przekonywania do swoich racji, nie powiem Ci, w co masz wierzyć. Mogę się podzielić swoją historią. Jeśli oczywiście będziesz chciała posłuchać.
Natomiast jedziemy na ten weekend, by odpocząć, odnaleźć swoje wartości i marzenia, pobawić się, nabrać dystansu i spędzić wyśmienity czas razem!
Jestem introwertyczką / nie lubię dzielić się wszystkim publicznie. Czy dam radę?
Rozumiem to w 100%. Sama bardzo cenię sobie spokój i przestrzeń.
Grupa jest kameralna (6–8 kobiet), a tempo pracy – łagodne.
Nigdy do niczego nie zmuszam. Wręcz zachęcam, aby kierować się swoimi potrzebami. To świetna okazja, by trenować takie podejście w bezpiecznej atmosferze. Masz prawo:
- powiedzieć “pass” w każdej chwili,
- wybrać, czym chcesz się podzielić, a co zostaje tylko dla Ciebie,
- zostać w pokoju, gdy reszta wybiera się na wspólny spacer.
Nie robimy „zmuszających” gier integracyjnych ani wymuszonych zwierzeń.
Z doświadczenia wiem, że introwertyczne kobiety często czują się tu… wyjątkowo dobrze, bo wreszcie mogą być sobą, bez masek.
Czy muszę mieć „doświadczenie rozwojowe” albo już znać mapę marzeń?
Nie.
Nie trzeba mieć za sobą lat terapii, coachingów, kursów ani pół ściany książek rozwojowych.
Ważniejsze jest to, że:
- jesteś ciekawa siebie,
- czujesz, że „coś w środku woła o uwagę”,
- jesteś gotowa szczerze ze sobą porozmawiać.
Mapę marzeń robimy od podstaw – krok po kroku.
Prowadzę Cię przez cały proces, więc dasz sobie radę, nawet jeśli to będzie Twój pierwszy kontakt z takim narzędziem.
Pamiętaj, że jestem na miejscu cały czas. Nie znikam w swoim pokoju po przeprowadzeniu warsztatów. Większość czasu spędzam razem z grupą. Razem jemy posiłki, idziemy na spacer, rozmawiamy, bawimy się.
Dbam, aby każda uczestniczka czuła się swobodnie. Gdy trzeba, reaguję i służę wsparciem. Jestem tam dla Ciebie 🙂
Co jeśli po powrocie znowu wciągnie mnie codzienność?
Wciągnie 🙂 – bo tak wygląda życie.
Dlatego mapa, którą zrobisz, nie będzie tylko „ładnym plakatem”, ale:
- kompasem, który przypomina, co jest dla Ciebie ważne,
- inspiracją, gdy znów poczujesz, że jedziesz na autopilocie,
- punktem wyjścia do małych kroków, które realnie możesz zrobić w swojej codzienności.
Na koniec weekendu pomogę Ci nazwać konkretne, bardzo małe kroki, żeby powrót do domu nie oznaczał powrotu do „wszystko po staremu”.
Aby zagwarantować sobie miejsce na tym wspaniałym warsztacie, przejdź do zakładki Sklep i wybierz Wyjazd Moc Marzeń lub kliknij: https://mockobiety.pl/sklep/weekend-moc-marzen/
A jeśli czujesz, że wyjazd jest dla Ciebie, ale głowa podrzuca wątpliwości – zadzwoń do mnie! Chętnie Ci opowiem 🙂
Regulamin warsztatów MocKobiety.pl