Masz już opracowane swoje marzenia. Na samą myśl o nich uśmiechasz się. Reszta zależy od Ciebie: albo swoje pragnienia pozostawisz w sferze marzeń, albo przystąpisz do ich realizacji. Bo marzenia się spełnia.
W powiedzeniu, że marzenia się spełnia zawarty jest jeden bardzo ważny warunek. Twoja aktywność. Odpowiedzialność.
Oczywiście silne pragnienie i wzniosłe emocje – zgodnie z prawem przyciągania – są niezbędne, by marzenia zaczęły zbliżać się do Twojego życia. Jeśli jednak na tym zakończysz, skoncentrujesz się tylko na tym, możesz się rozczarować.
Ważne jest działanie
Twoja moc sprawcza i moc kreatorki polega na Twojej aktywnej postawie, na działaniu. Można chcieć wielu rzeczy, można marzyć o wspaniałym życiu, o podróżach, wspaniałej pracy, udanym związku, zdrowym, sprawnym ciele, większych zarobkach. Jeśli jednak pozostawisz te kwestie tylko w umyśle, w sferze pomysłów, wizji, idei, nie spodziewaj się spektakularnych rezultatów.
Jestem głęboko przekonana, że życie (los, szczęście) sprzyja tym, którzy działają. Żebyś lepiej to zrozumiała, wyobraź sobie, że musisz wykazać, udowodnić, że Twoje marzenia traktujesz jak najbardziej serio, że faktycznie Ci na nich zależy, że nie są to tylko chwilowe zachcianki czy kaprysy.
Podejmując odpowiednie kroki, pokazujesz, że naprawdę zależy Ci na osiągnięciu swoich pragnień. Wykazujesz się zaangażowaniem, konsekwencją, zdrowym uporem. Swoją postawą mówisz: „Tak, to są moje marzenia i chcę je zrealizować”.
Trzy składowe działania
Na czym polega działanie, które doprowadzi Cię do spełnienia marzeń? Według mnie kluczowe są trzy elementy:
- wyznaczenie celów,
- odpowiednie nastawienie,
- mądre zarządzanie czasem i energią.
Marzenia a cele
Twoje marzenia są pewną wizją, doświadczeniem, pragnieniem, ideą, pomysłem. Dają Ci doskonałe samopoczucie. Na samą myśl o nich czujesz błogość. Marzenia jednak żyją w Tobie, w Twojej głowie, tam się zaczynają i tam się kończą. By dojść do tego miejsca, które chociażby umieściłaś na swojej mapie marzeń, potrzebujesz wytyczyć jasno określone cele.
Mistrzowie osiągania zaczynają od dobrze zdefiniowanego „niemożliwego” celu, na którym im szalenie zależy, a potem starannie tworzą ścieżkę, która łączy ich „tutaj” z ich „tam”. – Robert K. Cooper
Cel, podobnie jak marzenie, zaczyna się w głowie, ale kończy się realizacją (a przynajmniej takie jest założenie). Żeby cel można było zrealizować, musi być jasno sprecyzowany, konkretny, rzeczowy, zrozumiały, określony.
Marzenie jest często dość ogólnikowe. Przypomina piękny obłoczek, który cieszy, ale nie można go złapać. Wiele osób mówi na przykład, że chce więcej zarabiać. Czym jest to „więcej”? Dla każdego może to oznaczać coś innego.
A „szczęśliwa rodzina”? Tutaj też nie ma jednej recepty dla wszystkich. Jaki partner? Jaki typ relacji? Czy w tym założeniu są dzieci? Jeśli tak, to ile? To tylko kilka pytań.
Cel pomoże sprecyzować nasze pragnienie. Nawet jeśli ten cel jest duży, można rozbić go na mniejsze, łatwo wykonalne kroki. Tak opracowany plan zwiększy skuteczność naszych działań.

Jak wytyczać cele?
Sprawdzoną metodą wyznaczania celu jest model SMART, który mówi o tym, że cel musi być:
S – simple, czyli prosty, jasny. Wskaż dokładnie, co chcesz osiągnąć. W przykładzie „więcej zarabiać” możesz określić, czy to ma być podwyżka, nowa praca, a może dodatkowe źródło dochodu;
M – measurable, czyli mierzalny, konkretny. Ile więcej chciałabyś zarabiać? Potrzebujesz określić konkretną kwotę;
A – achievable, czyli osiągalny, możliwy do spełnienia. Czy faktycznie jesteś w stanie osiągnąć tę kwotę w danym okresie?
R – relevant, czyli realistyczny. Czy masz wystarczające możliwości, umiejętności, aby zarobić dodatkowe pieniądze?
T – timely defined, czyli określony w czasie. W jakim czasie chcesz dojść do poziomu wyższych zarobków? Podaj konkretną datę, okres.
Odpowiednie nastawienie też jest ważne
Gdy tworzysz swoje marzenia, najważniejsze pytanie brzmi: „Co?”. Co chcesz umieścić na mapie marzeń? Co sprawia, że Twoje serce się raduje? Za czym tęskni Twoja dusza? Co Cię uszczęśliwi?
Oczywiście umysł zaraz podsunie pytanie „Jak?”, to znaczy: jak zamierzasz to osiągnąć, jak niby ma Ci się to udać? Wewnętrzny krytyk może dorzucić od siebie kilka kolejnych ograniczających przekonań, takich jak: przecież to niemożliwe, Ty się do tego nie nadajesz, daj spokój…
Żeby było ciekawiej, okaże się, że także w swoim otoczeniu znajdziesz opinie i głosy osób, które autorytarnie stwierdzą, że przecież to będzie strasznie trudne zadanie, że ludzie już próbowali i im się nie udało, żebyś przestała się łudzić i cieszyć, bo i tak nic z tego nie będzie.
Twoją skuteczną obroną przed tego typu atakami jest odpowiedni sposób myślenia. Nie pozwól, aby negatywne myśli lub czarne scenariuszy odebrały Ci radość czy motywację do działania.
Zauważ, jakie głosy i przekonania pojawiają się najczęściej w Twojej głowie. Spisz je na kartce. Konkretne słowa i zwroty. Tylko w ten sposób możesz z nimi pracować.
Następnie zmień je na wspierające myśli i przekonania. Możesz to zrobić sama lub skorzystać z pomocy coacha.
Zarządzaj swoim czasem i energią
Gdy masz określone cele, dokonaj decyzji, w jaki sposób będziesz zarządzała swoim czasem. Prawdopodobnie będziesz musiała zrezygnować z pewnych czynności, wyznaczyć priorytety.
W pierwszej kolejności radzę Ci przyjrzeć się, ile czasu pochłaniają z Twojego dziennego grafiku media społecznościowe, internet, seriale. Oczywiście odpoczynek jest bardzo ważny, nie zachęcam do całkowitej rezygnacji z tej formy relaksu, jeśli sprawia Ci przyjemność.
Chodzi mi bardziej o taki czas, który przecieka między palcami. Sama doskonale wiem, jak to jest wejść na Instagram, żeby sprawdzić jedną rzecz i spędzić tam pół godziny (albo i więcej)!
Miej świadomość, że tutaj chodzi nie tylko o Twój czas, ale i energię. Przeskakiwanie z zadania na zadanie, robienie kilku rzeczy naraz (które de facto jest tym samym) pochłania ogromne ilości energii. Przyjrzyj się też, jakie czynności możesz ograniczyć. Może niektóre spotkania towarzyskie, na które tak naprawdę nie masz ochoty? Może możesz poćwiczyć w domu, zamiast dojeżdżać na zajęcia?
Życie w ciągłym pośpiechu, stresie, zarywanie nocy, zamartwianie się, zjadanie mało zdrowych przekąsek, które akurat są pod ręką, kłótnie, sprzeczki – to wszystko kradnie Twoją cenną energię! Potrzebujesz jej na coś dużo ważniejszego.
Na zakończenie…
Na koniec mój mały apel do Ciebie.
Nigdy z siebie nie rezygnuj! To Twoje życie. Od Ciebie zależy, jak je przeżyjesz. Tylko Ty możesz kreować w swoim życiu więcej chwil radości, szczęścia, spełnienia.
I pamiętaj, że nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku