Zanim zaczniesz czytać ten tekst, zadaj sobie kilka pytań: Czym są dla Ciebie marzenia?, Czy marzenia mają jakiś termin przydatności?, Czy istnieje w życiu czas na to, aby marzyć?, Czy to możliwe, aby było już za późno na marzenia?
Uważam, że istnieją takie rzeczy, dla których nie warto nawet szukać definicji. Zdefiniowanie wrzuca w ramy, szufladkuje, zawęża, ogranicza.
Jeśli chodzi o marzenia, definicje mogłyby odebrać im wyjątkowość. Dlatego właśnie w pierwszym pytaniu proszę o odpowiedź, czym są marzenia dla Ciebie. Bo Twoja definicja, Twoje postrzeganie będzie tutaj najważniejsze.
Marzenia to pragnienia serca
Jeśli zapytasz, czym marzenia są dla mnie, powiem Ci, że to pragnienia naszego serca. Bo to serce wie najlepiej, co tam się skrywa, jakie pragnienia, jakie tęsknoty.
Umysł potrafi nas zwieść. Może podpowiedzieć wiele różnych scenariuszy, ale one wcale nie muszą być nasze. Mogą być przez nas przyswojone, ale nie nasze.
W głowie mamy pełno głosów. Tysiące zdań, opinii, poglądów – usłyszanych od innych, od najbliższych, z mediów, internetu. Czasem panuje tam niezły hałas.
Ale każdy człowiek jest inny. Wyjątkowy. I tę wyjątkowość warto pielęgnować. Bo to jest istota naszej duszy. Unikalność. Niepowtarzalność. Wyjątkowość. Tak, wiem, że słowo „wyjątkowość” się powtarza w tym akapicie. Po prostu bardzo chcę, żebyś zrozumiała, zaakceptowała, uszanowała i pielęgnowała swoją wyjątkowość.
A skoro jesteś jedyna w swoim rodzaju, to także Twoje marzenia, pragnienia są unikatowe. Nie idź schematami, nie wybieraj tego, co inni wybierają, co jest modne.
Podróże? Świetnie. Ale jakie to mają być podróże? Trekking z plecakiem w Himalajach? Odpoczynek na hamaku w luksusowym spa? Babski wyjazd? A może pragniesz zwiedzić Kaszuby?
Nowa praca? Z jakiego powodu? Bo dotychczasowa nie daje Ci satysfakcji, czy może inni uważają, że „stać Cię na więcej”? Może faktycznie się w niej nie spełniasz? Może odpowiedzią będzie nie tylko zmiana firmy, ale branży?
Kto ma znać odpowiedzi? Często szukamy potwierdzenia na zewnątrz, tymczasem one wszystkie są w nas. Trzeba tylko się w nie wsłuchać.
Co marzenia mają wspólnego z Twoim nastawieniem, przekonaniami?
Bardzo dużo. Twój sposób myślenia, przekonania determinują, czy w ogóle uwierzysz, że coś jest możliwe czy że zasługujesz na to!
Pamiętam, gdy jakiś czas temu, podczas kobiecego spotkania warsztatowego, jedna z pań, seniorka, wyciągnęła Kartę Mocy pt. „Marzenia”. Jej pierwszy komentarz brzmiał: „Dla mnie już za późno na marzenia”.
Och, jakie to przykre. Ileż to odbiera radości, przyjemności, nowych doznań, spełnienia. Twierdzenie, że dla kogoś za późno już na marzenia to nic innego, jak przekonanie. Na szczęście przekonania można zmieniać.
Przekonania w większości nie są nasze. To, co powinnyśmy, do czego mamy dążyć, jak ma wyglądać nasze życie, co mamy po drodze zdobywać. Te wszystkie schematy i powinności mamy wdrukowane w naszą podświadomość już od czasów dzieciństwa.
Wtedy nie potrafiłyśmy myśleć krytycznie, analitycznie, dlatego nasz umysł wszystko to przyjmował bezrefleksyjnie. Wchłaniał jak gąbeczka. I potem dorastałyśmy, pielęgnując i stosując się do wszystkich reguł i zasad ustalonych przez kogoś innego.
Wyobraź sobie, że jako dorosła osoba wyruszasz samodzielnie w świat. Bierzesz ze sobą plecak – bagaż swoich doświadczeń, informacji na temat funkcjonowania świata. I w tym plecaku, w tej Twojej wędrówce nie ma miejsca na trekking w Himalajach czy pracę w gabinecie masażu lomi lomi. No bo przecież Ty „powinnaś” zostać lekarzem czy prawnikiem, bo przecież to było jasne już od małego.
Wiesz, dlaczego tak się dzieje? W tym plecaku, który niesiesz, przedmioty wcale nie są Twoje! Okazuje się, że jesteś wyposażona w sweter po mamie, spodnie po tacie, ciepłe getry po babci itd.
Rozumiesz? Idziesz przez świat z tymi przedmiotami – przekonaniami, wizją świata, która Ci mówi, do czego się nadajesz, do czego nie, co możesz osiągnąć, a co nie jest dla Ciebie. A ta wizja nie jest wcale Twoją wizją. To czyjaś wizja.
Nic dziwnego, że nie docierasz na trekking w Himalaje. Bo zawartość Twojego plecaka nie pozwala Ci tam iść.
Kogo słuchasz w życiu – innych czy siebie?
Nie mówię, że należy się na wszystko buntować i nie słuchać innych. Przeciwnie, uważam, że każda napotkana osoba może wnieść dużo mądrości do naszego życia.
Chcę Cię tylko wyczulić, że każda z tych osób w Twoim życiu doradza Ci według własnych przekonań. Taka jest ich wizja świata i reguły nim rządzące.
To właśnie ograniczające przekonania sprawiają, że nie tworzysz marzeń. A nawet jeśli je masz, mówisz sobie: „Ale to i tak niemożliwe”, „Nigdy mi się nie uda”, „To nie dla mnie”.
Przekonania są jak filtry rzeczywistości. Jedne rzeczy się widzi, innych nie. Ty możesz podjąć decyzję, czy dobrze Ci się patrzy przez te filtry i czy chcesz, żeby tak zostało. Ty podejmujesz również decyzję, co chcesz zobaczyć. Świat pełen ograniczeń i niebezpieczeństw czy świat pełen możliwości?
A gdyby tak stworzyć nowe przekonania, takie jak:
„Skoro o tym marzę, to znaczy, że jest to dla mnie osiągalne”;
„Może nie dziś, może nie jutro, ale wszystko jest możliwe, mogę spełnić swoje marzenia”;
„Moje marzenie to pierwszy krok na drodze do jego realizacji”.
To tylko kilka przykładów. Ważne, żebyś czuła to nowe przekonanie i oswajała się z nim. Po jakimś czasie stanie się dla Ciebie oczywistością.
A jeśli nadal coś będzie Cię blokowało, to znaczy, że pod spodem kryją się inne przekonania, którym warto się przyjrzeć.
Marzenia mają moc
Spełnienia marzeń – tego najczęściej sobie życzymy przy różnych okazjach. Jakie to mają być marzenia? Ile mieć marzeń? Nie ma jednej odpowiedzi. A może raczej jest: słuchaj siebie.
Teoretycznie możesz mieć jedno, dwa wielkie marzenia, a możesz mieć ich całkiem sporo.
Ja od jakiegoś czasu jestem zwolenniczką zrobienia listy 100 marzeń. Wiem, że sto może wydawać się całkiem dużo. Po kilku, kilkunastu pojawia się opór. Co jeszcze? Ale gdy go przełamiemy, okazuje się, że potem płyną kolejne marzenia.
One nie muszą być ogromne. Mogą być małe, całkiem dostępne. Nie wszystkie marzenia oznaczają, że musimy coś „mieć”. Bardzo często nasze marzenia dotyczą tego, jaką być.
Gdy tworzę Mapę Marzeń, wówczas skupiam się na kilku marzeniach najważniejszych dla mnie w tym momencie.
Był czas, kiedy przestałam marzyć. Owszem, robiłam plany, ale marzenia odsunęłam na bok. Mówiłam sobie na przykład: „W tej chwili mnie na to nie stać, więc po co marzyć?”.
Teraz jest zupełnie inaczej. Marzę, bo chcę zbliżyć się do tych rzeczy, doświadczeń. Prawo przyciągania, fizyka kwantowa potwierdzają słuszność tego założenia. Żeby zacząć przyciągać pewne sytuacje, musisz najpierw je poczuć, być w tym doświadczeniu w chwili obecnej. To tak, jakbyś już odczuwała wdzięczność za te wszystkie spełnione marzenia. Tak, jakby one już z Tobą były.
A na krytyczny głos w głowie też na szczęście znalazłam sposób: zdrowe myślenie, zmiana przekonań, wizualizacje, praca z podświadomością.
Marzenia pozwalają nadać życiu większy sens, spełnienie. Dają mnóstwo radości.
Zróbmy mały eksperyment. Pomyśl teraz o swoim marzeniu. Może to jakaś podróż w piękne miejsce? Praca pełna pasji? A teraz spójrz na siebie. Założę się, że masz uśmiech na twarzy. Właśnie po to są marzenia.
Marzenia tworzą wewnętrzny napęd.
Jeśli wiesz do czego wyrywa się Twoje serce, rano chce Ci się wstawać, czujesz motywację, masz energię do działania, do realizowania swoich celów i planów. Po to, aby te marzenia spełniać.
Marzenia pozwalają nawiązać kontakt ze sobą. To jest bardzo ważne. Warto znać siebie, swoje potrzeby, pragnienia, tęsknoty, radości, pasje. Jeszcze raz podkreślę – jesteś wyjątkowa i tylko Ty tę wyjątkowość możesz odkryć. Marzenia pozwalają doświadczać tej wyjątkowości, spełnienia, czegoś wielkiego.
Gdy już odkryjemy pragnienia swojego serca, nastawiamy naszą podświadomość na sytuacje, które będą nam sprzyjały. Dostrzegamy możliwości, zaczynają pojawiać się nowe okoliczności. Wszechświat nam sprzyja.
Marzenia pomagają otworzyć się na coś więcej w życiu. Dają wiarę i nadzieję, że to, czego pragniemy, jest możliwe. Poszerzają perspektywę, pozwalają w pełni przeżywać i doświadczać życia, kosztować różnych smaków, cieszyć się wieloma odcieniami.
Marzenia mają niesamowitą moc.
Ale żeby z niej w pełni korzystać, niezbędne jest późniejsze działanie. Bez tego marzenia stają się tylko fantazją w świecie, w którym nas nie ma.
Dużo dobrych myśli dla Ciebie!
To Cię na pewno zainteresuje:
Jak skutecznie zmienić sposób myślenia? –> Czytaj w tym artykule (klik).
Od marzenia do spełnienia. –> Czytaj w tym artykule (klik).
Mapa marzeń – co to jest, po co i jak ją zrobić? –> Czytaj w tym artykule (klik).
Więcej informacji na temat, skąd biorą się negatywne myśli i jak sobie z nimi radzisz znajdziesz w e-booku “Skąd te negatywne myśli? I co z nimi zrobić?”